Veracomp.pl  »  O Firmie  »  Centrum Prasowe    Veracomp w mediach

O FIRMIE

Puls Biznesu: "Inteligentny monitoring IP"

Rozwiązania monitoringu wizyjnego weszły w kolejną fazę zmian technologicznych. Monitoring analogowy praktycznie przestał być rozwijany i jest zastępowany przez technologię IP, która pozwala na rejestrowanie i przesyłanie obrazu o kilkakrotnie lepszej rozdzielczości, a jednocześnie zapewnia oszczędne gospodarowanie przestrzenią dyskową, na której przechowywane są nagrania.

Producenci systemów monitoringu pracują obecnie nad rozwiązaniami zapewniającymi jak najlepszą ochronę przy maksymalnym wykluczeniu czynnika ludzkiego, który jest najbardziej zawodnym elementem całości. Im większy udział człowieka w procesie identyfikacji zdarzenia, tym bardziej prawdopodobne, że zostanie ono przeoczone. Statystyczny operator monitoringu jest w stanie wychwycić większość zdarzeń tylko przez pierwszych 15 minut pracy, po tym czasie jego efektywność drastycznie spada. By wspomóc ten proces, stosuje się dodatkową inteligencję występującą w dwóch odsłonach: jest ona zaszyta bezpośrednio w kamerze albo korzysta się z dodatkowego oprogramowania do analizy obrazu.

Inteligencja w urządzeniu jest dziś najbezpieczniejszym rozwiązaniem, gdyż wzbudzenie alarmu determinuje sama kamera. Wykluczamy tym samym możliwość sabotowania połączenia pomiędzy kamerą a centrum monitoringu, gdzie zazwyczaj odbywa się dodatkowa analiza zapisanych danych oraz ich składowanie.

Analityka w kamerze może być bardzo dogłębna, urządzenie rejestrując obraz może np. zliczać obiekty (ludzie, samochody), i to zarówno te, które pojawiają się w strefie, jak i te, które ją opuszczają. Nawet dla bardzo doświadczonego analityka nie jest łatwe wychwycić z grupy ludzi osobę, która w odróżnieniu od pozostałych przemieszczających się przez strefę chronioną, nie opuszcza jej w określonym wcześniej czasie. Taki alarm, popularnie zwany „szwendaniem się” obiektu, zadaje się kamerom strzegącym np. parkingów. Osoba, która w skończonym czasie nie wsiądzie do samochodu lub nie opuści strefy parkowania, staje się potencjalnym obiektem niebezpiecznym i powoduje alarm. Dodatkowo kamera sama wskaże obiekt i wyświetli drogę przebytą od momentu wejścia w strefę chronioną.

Kolejny przykład inteligencji tych urządzeń to tzw. przekroczenie linii lub wejście w strefę chronioną. Po ustawieniu kamery, rysuje się wirtualną linię, która pokrywa się np. z chronionym odcinkiem ogrodzenia. W zależności od konfiguracji, kamera wzbudzi alarm po przekroczeniu linii, czyli przejściu przez ogrodzenie, lub - jeżeli to konieczne - przez samo zbliżenie się do niego. Aby pokazać zasadniczą różnicę pomiędzy kamerą a zwykłą czujką ruchu, wystarczy wskazać, że kamera nie wzbudzi alarmu jeżeli do ogrodzenia podejdzie zwierzę, np. pies, ale natychmiast uruchomi alarm kiedy pojawi się tam człowiek.

Eliminowanie fałszywych alarmów jest dzisiaj największym wyzwaniem, ponieważ każdy z nich powoduje rutynę i usypia czujność osób chroniących, co jest częstą przyczyną przeoczenia tych naprawdę groźnych zdarzeń. Warto zaznaczyć, że najskuteczniej można chronić obszar przy użyciu inteligentnych kamer stałopozycyjnych. Kamery ruchome, tzw. PTZ, wymagają sterowania przez człowieka i zaszycie w nich tak zaawansowanej inteligencji jest niemożliwe.

Przykładem kamer, które wykorzystują wszystkie wspomniane funkcje oraz wiele innych inteligentnych metod, zarówno lepszej ochrony, jak i skutecznej eliminacji fałszywych alarmów, są urządzenia niemieckiej firmy Mobotix. Ich dodatkową zaletą i unikalną cechą jest możliwość złożenia obrazów z dwóch stałopozycyjnych obiektywów, z których jeden jest kamerą termiczną. Daje to możliwość wykrywania ruchu obiektów o zadanej temperaturze w obszarach chronionych w całkowitej ciemności czy też wskazywania zagrożeń pożarowych zanim pojawi się ogień.

 

Bartłomiej Madej, TELCO Group Manager, Veracomp

Źródło: Puls Biznesu, 15.03.2017, nr 52.

Opublikowano